To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Towarzystwo Obenautów Polskich

WIDEO i AUDIO - Multidimensional Man

Anonymous - 2011-04-10, 14:12
Temat postu: Multidimensional Man
1/4

[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=gDyGpybZc6s[/youtube]

2/4

[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=WOb5k1oOvUw[/youtube]

3/4
[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=8I9LmwqM59s[/youtube]

4/4
[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=EY_LbpdQ9aw[/youtube]

Anonymous - 2011-04-10, 15:00

Może napiszesz dwa,trzy słowa o tym co wrzucasz?; P
Anonymous - 2011-04-10, 15:12

Gościu opowiada jak zaczęła się jego przygoda z OOBE, od medytacji po spontaniczne
wyjścia, pomoc zmarłym i wizyty w wyższych wymiarach :P

Anonymous - 2011-04-11, 03:22

W zasadzie nic nowego. Podobało mi się jak uświadomił kobietę "zombi" że nie żyje... "nie żyjesz, no ale to jeszcze nie koniec świata" :) , albo jak mówił o tym że starsi ludzie nie powinni oczekiwać rychłego końca tylko raczej zacząć się przygotowywać na następne 1000 lat i wiecej. Może dlatego starsi ludzie dominują w kościołach, może podświadomie chcą oczyścić swoją strefę duchową i przygotować się "nowe życie".... hmmm czy to nie o tym mówią wszytkie religie świata? Problem jest w tym, że ludzie nie rozumieją tak do końca jak się skutecznie "przygotować" bo nikt ich tak naprawde nie nauczył. Recytowanie regułek raz na tydzień na niedzielnej mszy tak naprawde na niewiele się przydaje.

Jeszcze jedna sprawa. Jezeli w tych wyższych wymiarach czujemy jedność ze wszechświatem to dlaczego ludzie bardzo czesto opowiadają o spotkaniach z bliskimi jako coś specjalnego, czyli jest jakaś hierarchia - jednych lubimy bardziej, drugich mniej. Czy to nie powinno być tak że wszyscy lubią wszystkich i w jednakowy sposób?

Anonymous - 2011-04-11, 11:37

yomarin napisał/a:
Jeszcze jedna sprawa. Jeżeli w tych wyższych wymiarach czujemy jedność ze wszechświatem to dlaczego ludzie bardzo często opowiadają o spotkaniach z bliskimi jako coś specjalnego, czyli jest jakaś hierarchia - jednych lubimy bardziej, drugich mniej. Czy to nie powinno być tak że wszyscy lubią wszystkich i w jednakowy sposób?

Myślę, że przechodzimy takie fazy, jak w ciągu życia na ziemi, początkowo nie zdajemy sobie sprawy, że jesteśmy czymś odmiennym niż otaczający nas świat, że jesteśmy oddzieleni i funkcjonujemy jako jedność. Jako całość. Z czasem zauważamy różnice, dążymy do indywidualności , jednym lubimy, drugich nie. Później następuje faza kiedy zauważamy, że wszystkie różnice są tak na prawdę mało znaczące, bo wszyscy jesteśmy podobni, ale mamy rożne doświadczenia i to kształtuje odmienne poglądy i zachowania. Kiedy to sobie uświadomimy zaczynamy dążyć do powtórnej jedności. Ostatni etap to darzenie wszystkich miłością i funkcjonowanie jako jedność , tym razem świadomie jako zjednoczone świadomości wielu istot. >>hej

Anonymous - 2011-04-11, 13:49

Albisia napisał/a:
Ostatni etap to darzenie wszystkich miłością i funkcjonowanie jako jedność , tym razem świadomie jako zjednoczone świadomości wielu istot.


Czyli taki astralny komunizm :)



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group